Z Dzienniczka św. Siostry Faustyny (424)

Przyszło do mnie małe Dziecię i zbudziło mnie. Dziecię to było wiekiem jakoby roczek miało i zdziwiłam się, że tak ślicznie mówi, bo przecież dzieci w tym wieku nie mówią wcale albo mówią bardzo niewyraźnie. Było niewymownie piękne, podobne do Dzieciątka Jezus.
- I rzekło do mnie te słowa: Patrz w niebo.
A kiedy spojrzałam w niebo, ujrzałam świecące gwiazdy i księżyc.
- Wtem zapytało mnie to Dziecię: Czy widzisz ten księżyc i te gwiazdy?
- Odpowiedziałam, że widzę.
- A Ono mi odpowiedziało te słowa: Te gwiazdy to są dusze wiernych chrześcijan, a księżyc to są dusze zakonne. Widzisz, jak wielka różnica światła jest między księżycem a gwiazdami, tak w niebie jest wielka różnica między duszą zakonną a wiernego chrześcijanina.
- I mówiło mi dalej, że: Prawdziwa wielkość jest w miłowaniu Boga i w pokorze.









