Przypowieść o ślepocie...

 


Starożytna perska bajka opowiada o człowieku, który żył ciągle tą samą myślą, tym samym pragnieniem, które nigdy go nie opuściły - kochał ponad wszystko złoto. Ta miłość zjadła jego mózg i jego serce. Nie myślał o niczym innym, tylko o złocie...gdy szedł po mieście, nie widział nic poza sklepami złotników. Był tak zaślepiony złotem, że nie widział innych wielu pięknych rzeczy... nawet tych wartościowych. Nie widział ludzi, dzieci, kwiatów, błękitnego nieba... Pewnego dnia wbiegł do sklepu ze złotem i zaczął kraść zachłannie wszystko. Wezwano policję i aresztowano go. Zapytano go dlaczego myślał, ze uda mu się uciec, przecież w sklepie było mnóstwo ludzi ale on był zdziwiony bo nikogo nie widział. Widział tylko złoto...Cóż, mieć oczy i nie widzieć...? Tak, to możliwe...możliwe również teraz w czasach współczesnych.

Często zaślepiają nas promocje, nowe gadżety, nowe rzeczy.

Pewien profesor podczas wykładu narysował czarną kropkę na białej kartce, pokazał studentom i zapytał co widzą?

Wszyscy widzieli czarną kropkę ale nie zauważyli białej kartki. Idziemy przez życie i mijamy wszystkie rzeczy, które zostały dla nas stworzone, mijamy je bo ich nie widzimy.

Życie to seria minut i ma sens tylko wtedy gdy żyjemy wszystkimi tymi minutami. Nie ryzykuj więc, nie idź za małą czarną kropką bo przeoczysz białą kartkę.
 
                                                                                                                                                                                                                     ( opracowanie Teresa Pyniaha)

Dodatkowe informacje