Bożonarodzeniowa noc

Nadeszły ferie Bożonarodzeniowe! Losza i jego przyjaciel Artiom wybrali się odpoczywać do swojej babci. Chłopcy spakowali swoje rzeczy i wyruszyli w drogę. Przyjaciele jechali pociągiem i patrzyli w okno. Wszystko było w śniegu, jak w wacie. Oto za oknem pole, dosłownie jak białe płótno! Chłopców usypiał stukot kół… Ale oto stacja. Chłopcy skierowali się przez zaspy do swoich krewnych. W końcu dobrali się do małego domku ich babci. Jutro Boże Narodzenie! „Jak dobrze – pomyślał Losza, kładąc się spać – jutro będzie cudowne święto”.
Artiom nie mógł zasnąć. Leżał z otwartymi oczami i patrzył w okno. Wkrótce zbudził Loszę i powiedział: „Popatrz, jaka cudowna Bożonarodzeniowa noc!”.
I nagle chłopcy znaleźli się w dziwnym miejscu. Wszędzie był śnieg i na ulicach migotały lampy. Wszędzie stały żywe bałwanki mrugające oczami. Z nieba padały złote gwiazdy, a tak szybko, że chłopcy nie nadążali wypowiadać życzeń. W centrum tego miasteczka był plac, na którym stała ogromna, cudowna choinka! Na placu były też migoczące, szybkie karuzele. Karuzele te zakręciły chłopcami w świątecznym wichrze. Ale nagle chłopcy zbudzili się – oni byli w domu! A pod choinką leżały Bożonarodzeniowe prezenty!

Jabłoczkina Alina

Dodatkowe informacje