Przygoda małego kłoska
Witam! Jestem kłosek. Wyrosłem na wielkim betlejemskim polu. Dookoła mnie było dużo takich samych kłosków – moich braci i sióstr. Dziś na polu niezwykły dzień: mój gospodarz postanowił zebrać plon. On ściął wszystkie kłoski, związał w snopy i wymłócił. Ja też trafiłem do snopka, tylko schowałem się głębiej – i oto zostałem cały.
Potem zanieśli mnie do chlewa. W chlewie żyła krowa, osiołek i jagniątko, i jeszcze – dwie kurki-nioski, i bardzo ważny kogut. Snop rozwiązali i położyli do jasełek (do karmnika dla bydląt). Ja ukryłem się jak najdalej, żeby mnie nic nie zobaczyło i, jeszcze lepiej, nie zjadło. I tu… usłyszałem czyjeś kroki. Do chlewa wszedł mężczyzna z kobietą. Oni przygotowywali się do noclegu. Z ich rozmowy zrozumiałem, że on nazywa się Józef, a ona – Maria i oczekują oni narodzin jakiegoś wyjątkowego dziecka…
Tejże nocy Maria urodziła chłopczyka. Zawinęli go w pieluszki i położyli w jasełkach na miękkie siano. Ja leżałem obok Niego i mogłem widzieć, jak On się uśmiechał do swoich rodziców. Krowa, osiołek i jagniątko też stały obok i ogrzewały Go swoim oddechem. Józef i Maria mówili: „Oto i wypełniło się proroctwo proroków – urodził się Boży Syn. Imię Jego – Jezus”.
Drzwi otworzyły się i do chlewa weszli wielcy, silni ludzie. To byli pastuszkowie. Oni zapytali: „Tu urodził się Zbawiciel – Jezus Chrystus? My chcemy Go zobaczyć i pokłonić się Mu”. Zdziwieni rodzice odpowiedzieli: „Tak, tu… A jak wy o tym dowiedzieliście się?” – „Aniołowie poinformowali nas – opowiedział jeden z pastuchów – że tej nocy w mieście urodziło się Dzieciątko, Które zbawi cały świat. I my znajdziemy Je tu, leżące w jasełkach”. Po opowiadaniu pastuchów zrozumiałem, że Jezus nie tylko jest Synem Bożym, a jeszcze i Zbawicielem. Wyobrażacie?!
Potem przyszli do nas bardzo ważni goście – mędrcy z dalekiego wschodniego kraju. Wiecie, jak oni znaleźli drogę? Na niebie mędrcy zobaczyli jasną wielką gwiazdę. Ona to właśnie przyprowadziła ich do naszego Dzieciątka. Jezusa mędrcy nazwali Carem Judejskim. Oni przynieśli Mu podarki: złoto, kadzidło i mirrę…
Wkrótce Józef, Maria i maleńki Jezus opuścili nas. A mnie razem z sianem gospodarz wyniósł na podwórko. Moje ziarenka trafiły do ziemi. Przyjdzie wiosna, one wykiełkują razem z innymi nasionkami i obowiązkowo opowiedzą ludziom o cudownym Dzieciątku – Synu Bożym, Królu i Zbawicielu świata.
Historię o narodzinach Jezusa Chrystusa przeczytaj w Ewangelii Łukasza 2,1-18 i Mateusza 2,1-11.








