Konieczność wyboru

Późnym wieczorem ulicami miasta jedzie auto. Jest po deszczu, śliski, połyskujący asfalt. W pewnej chwili wybiega na jezdnię chłopiec. Kierowca nie zdążył zahamować... ale i potem nie zahamował. Chłopiec pozostał w kałuży krwi. Na drugi dzień gazety doniosły o jego śmierci.
Kierowca samochodu po powrocie do domu przeżywa chwile lęku...Znajdą go, aresztują... Upływają miesiące i nikt się nie zjawił. Więc minął lęk. Lecz w jego miejsce zrodziło się coś stokroć boleśniejszego -wyrzut sumienia. Miał syna właśnie w takim wieku, jak zabity chłopiec. Widok syna zawsze przypominał mu tamtego... Po latach syn zdał maturą.
Na przyjęciu urządzonym z tej okazji dziękował ojcu za wychowanie, za dobry przykład, za wzór szlachetnego charakteru. I wówczas ten już dłużej nie mógł walczyć z sumieniem...








