Z listów do św. Mikołaja: „Drogi Święty Mikołaju! Nie musisz mi podarować na Gwiazdkę żadnych drogich prezentów. Proszę Cię tylko, podaruj mi trzy wisienki… Zostaw je proszę, ustawione poziomo obok siebie w lewym, skrajnym automacie w kasynie „Pod złotą kulą”. Będę tam całą noc… Z góry serdecznie dziękuję”.



Do świętego Mikołaja rozdającego prezenty w domu towarowym podchodzi Jasio, zaczyna tarmosić go za spodnie i krzyczy: Tato, mama mówiła, żebyś kupił mleko i masło, jak będziesz wracał do domu.


W noc wigilijną chłop wchodzi do obory, patrzy na krowy i mówi: – Powiedzcie coś. Podobno w – tą noc zwierzęta mówią. – Nie umiemy po polsku, – jesteśmy rasowe krowy holenderki.


Fąfarowa siedzi w kuchni i przygotowuje potrawy wigilijne. Nagle słyszy głos Jasia dobiegający z pokoju: – Mamo, choinka się pali! – Tyle razy ci mówiłam, że – nie mówi się „pali”, tylko „świeci”. Po chwili: – Mamo, firanki się świecą!!!


Tata pyta Jasia: – Dlaczego chcesz, aby św. Mikołaj przyniósł ci dwa komplety kolejki elektrycznej? – Bo ja też chcę się bawić, kiedy jesteś w domu.


Biznesmen przed świętami Bożego Narodzenia mówi do żony: – Kochanie, co mam ci kupić na gwiazdkę? – Może być jakiś drobiazg. Najlepiej jakieś małe BMW do jazdy po mieście!

Dodatkowe informacje