Przebaczenie
Wracając z podróży od koleżanki, kierowca musiał włożyć mój bagaż do szybu autobusowego.
Zapytał: "Ma pani jakiś bagaż do schowania?" "Tak tylko plecak" schylił się, przykleił naklejkę i podnosząc go, nie spodziewał się chyba aż takiego ciężaru. "Co pani tu ma?" , zapytał "Kamienie?"
"Właściwie to tak", odpowiedziałam.
Patrzył na mnie przez chwilę, a potem najwyraźniej stwierdził, że należę do tego rodzaju kobiet , z którymi rozmowę należy ograniczyć do minimum.
W plecaku miałam ponad sześćset maleńkich rzecznych kamyczków potrzebnych mi do pewnego projektu. Przebaczenie może być jedną z najtrudniejszych rzeczy do zrobienia na tym świecie. Jak przebaczyć małżonkowi, który cię zdradził?, Jak przebaczyć komuś, kto szarga twoje dobre imię?, Jak przebaczyć pijanemu kierowcy, który pozbawił życia twoje dziecko?, Jak przebaczyć komuś kto w ogóle nie żałuję tego co zrobił?
Przebaczenie należy do sfery głęboko duchowej, której chyba nigdy nie zgłębimy po tej stronie nieba.
Jednakże przebaczenie to nie kwestia zrozumienia, to kwestia posłuszeństwa. Gdziekolwiek idę noszę ze sobą mały kamyk. Noszę go ze sobą od 17 marca 2018 roku, właśnie wtedy po kilkunastu latach przebaczyłam osobie, która zniszczyła moje życie. Było mi bardzo trudno, ponieważ musiałam pokonać we mnie niechęć do przebaczenia tej osobie. Kiedy w końcu przez łzy poddałam się Jego przykazaniu, aby przebaczyć tej osobie, wracając w drodze powrotnej upadłam gdyż było bardzo ślisko i nagle zdałam sobie sprawę, że mam pod kolanem mały kamyk, który wbija mi się w skórę. Teraz noszę ten kamyk ze sobą, po to, aby wbijał się w moje serce i przypominał mi słowa Jezusa: " Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień" ( J8,7).








