Najświętsza Maryja Panna z Guadalupe

Najświętsza Maryja Panna z Guadalupe w 1531 roku na wzgórzu Tepeyac w Meksyku ukazała się prostemu indiańskiemu rolnikowi Juanowi Diego. Temu objawieniu przypisuje się położenie kresu krwawemu kultowi azteckich bożków w Ameryce Łacińskiej, którym miejscowi składali ofiarę z ludzi, oraz nawrócenie na chrześcijaństwo wielu milionów Indian.
W Ameryce Łacińskiej panowało wtedy pogaństwo: większość ludności oddawała cześć Słońcu i różnym bóstwom, pośród nich Quetzalcoatlowi w postaci pierzastego węża i wierzyli, że trzeba ich karmić krwią i sercami ludzkich ofiar. Jednocześnie od 40 lat Hiszpanie dokonywali kolejnych podbojów, nierzadko dopuszczając się mordów i grabieży. Misjonarze, choć potępiali zbrodnie, mieli problem z przekonaniem miejscowych do wiary chrześcijańskiej. Z jednej strony na miejscowych robiła wrażenie nauka o Bogu, który nie tylko nie oczekuje ofiar z ludzi, ale sam oddaje za nich życie na krzyżu. Z drugiej strony, trudno było im się przekonać do wiary wyznawanej przez ich oprawców i okupantów. Objawienie Matki Bożej przyniosło przełom: rozeszła się wieść, że Matka Syna Bożego, który oddał życie za ludzi, ukazała się Indianinowi, przygarnęła go i nazwała swym synem. Obiecała opiekować się nie tylko nim, ale wszystkimi Indianami, pocieszać ich i ocierać ich łzy. Szacuje się, że w ciągu około 6-7 lat od tych wydarzeń, od 8 do nawet 10 milionów Indian przyjęło chrzest. Krwawy kult azteckiej religii praktycznie wymarł.
Przypuszcza się, że "Guadalupe" jest przekręconym przez Hiszpanów słowem "Coatlallope", które w języku náhuatl oznacza "Ta, która depcze głowę węża". Gdy rozeszła się wieść o objawieniach, o niezwykłym obrazie i o tym, że Matka Boża zdeptała głowę węża, Indianie zrozumieli, że pokonała Ona straszliwego boga Quetzalcoatla.









