Nie narzekaj na swój los

 

Pewien człowiek całe życie narzekał na swój los. Któregoś dnia poszedł w góry, aby wyciszyć się, zastanowić nad swoim życiem, i poszukać odpowiedzi na pytanie - dlaczego innym żyje się lepiej. Zasnął na szczycie, a kiedy obudził się, zauważył, że nie ma butów.
Wracając boso w dół, spotkał staruszkę, która powiedziała, że odda mu swoje buty, lub jeśli woli, to może zaprowadzić go do chaty, żeby wybrał sobie inne. Człowiek popatrzył na jej zniszczone buty, i powiedział, że woli wybrać inne. Poszli więc do domu staruszki, tam w wielkiej izbie były setki ładnych, prawie idealnych butów.
Mężczyzna wybrał te, które uznał za najlepsze. Włożył i wyszedł, ale wrócił po chwili, bo buty okazały się za ciasne. Wybrał następne, wyszedł i wrócił, bo te okazały się za duże. Mijały godziny, a człowiek wybierał i nie mógł dopasować odpowiednich, aż znalazł bardzo podobne do tych, które miał.
Pyta staruszki: - skąd masz babko tyle setek butów?
- Wiesz młody człowieku pierwsze, które mierzyłeś nosiła zawsze uśmiechnięta, bardzo chora dziewczyna z klatki obok, ta, której nie lubiłeś za jej "sztuczny" uśmiech.
W drugich chodził młody człowiek, którego ciężarna żona zginęła w wypadku, ten, któremu zazdrościłeś nowego auta....
Ale widzę, że znalazłeś jednak swoje buty. To dobrze, bo w cudzych butach swojego życia nie przejdziesz.

Dodatkowe informacje