CO DAJE NAM RÓŻANIEC ŚWIĘTY

 

„Różaniec w szczególny sposób pomaga trwać w jedności z Chrystusem i uczy żyć z utkwionym w Nim wzrokiem serca, aby promieniować na wszystkich i na wszystko - Jego miłosierną miłością” (Ojciec Świety Benedykt XVI)

„Niektórzy twierdzą, że ziarna różańca, to ziarna zboża z plonu, który zbiera się gdzie indziej” (André Frossard).

„Różaniec ma bezcenną wartość w odnajdywaniu w sobie braków i podobieństwa w naśladowaniu Pana Jezusa i Jego Matki Najświętszej. Uczy tej pracy i ułatwia pracę wewnętrznego poznawania” (wg Barbary Kloss).

„Różaniec wprowadzony został przez świętego Dominika, aby przejednać Boga w Jego gniewie i ubłagać wstawiennictwo Najświętszej Panny” (Ojciec Święty Grzegorz XIII).

„Człowiek to istota, która potrzebuje znaków. Dlatego otrzymał od Boga różaniec. Ten „modlitewny sznur”, jak mówili bizantyjscy mnisi, ze zdumiewającą skutecznością ściąga ku nam niebo. Różaniec łączy niebo z ziemią, ma moc związać nas z Bogiem na wieki i doprowadzić do zjednoczenia wszystkiego we wszystkim w miłości, którą Jezus Chrystus przyszedłszy z nieba na ziemię związał, to co pierwszy Adam rozwiązał przez swe nieposłuszeństwo” (Christian Recluso – Nigeria).

„Każdy grzesznik, nawet najbardziej upadły, może znaleźć ocalenie w różańcu. Każda dusza może zerwać pęta złego, chociażby była z nimi najbardziej związana. Każdy może uchwycić się liny ratunkowej, którą Królowa Niebiańskich Róż zrzuca z nieba” (Bartolo Longo).

„Bóg, który wszedł w nasze człowieczeństwo. I my, którzy czasami z mocno brudnymi butami wchodzimy w Jego bóstwo. Nie syczy, nie obraża się. Zaprasza. Ilekroć odmawiam różaniec, uświadamiam sobie, jak to cudownie być człowiekiem. Że Boga można spotkać nie na obłokach niebieskich, ale w źrenicy oka, które na ciebie spogląda, w dłoniach zimnych od jesiennego wiatru, w słowach lecących niewidzialnym strumieniem do twojego ucha. W uśmiechu rodzącej, w krzyku umierających, w szczęściu zaślubionych, w chwale Bożego ducha zstępującego codziennie na nasze serce. Tajemnice różańca. Jakby Maryja chciała powiedzieć: tak niewiele potrzeba do szczęścia, wystarczy, że wyruszysz z moim Synem i ze Mną, że zaczniesz żyć normalnie, bez fajerwerków, że stoczysz bitwę ze swoimi iluzjami. Że odkryjesz smak radości, potęgę bólu, moc światła, siłę chwały” (ks.Rafał J.Sorkowicz SChr).

„Głównym celem różańca jest przebłagać gniew Boży i wyjednać wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny” (Ojciec Święty Grzegorz XIII).

„Różaniec trzymany w ręku wydaje się bardzo prosty, ale... trzymacie moc odmieniającą życie” (o.Patryk Peyton).

„Różaniec został ustanowiony i dany wiernym, aby mogli zdobyć sobie skuteczniej odpoczynek i pociechę duchową” (Ojciec Święty Paweł III i św.Pius V).

„Różaniec jest ćwiczeniem pobożności chrześcijańskiej wśród wiernych obrządku katolickiego” (bł.Jan XXIII).

„Modlitwa różańcowa jest wielką pomocą dla człowieka naszego czasu. Sprowadza ona pokój i skupienie; wprowadza nasze życie w tajemnice Boże i sprowadza Boga do naszego życia” (św.Jan Paweł II)

„Podziwiamy Jana Pawła II, Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Czy byliby tacy bez różańca w ręku?”(ks.Jerzy Limanówka).

„Różaniec przy prostej swej budowie jest dostępny dla wszystkich, karmi rozum i serce, i pozwala nawet na najgłębszą kontemplację. Uwzględnia rytmy życia: radość, cierpienie i chwałę w świetle życia Jezusa i Maryi przy stałej konfrontacji z nim naszego życia, co wiedzie do naśladowania” (o.Jerzy Domański OFMConv).

„Myślę i doświadczam, że różaniec wpada w ręce wówczas, kiedy już wszystko inne z nich wypada - kiedy nie ma pieniędzy, zdrowia, argumentów. Kiedy tyle chciałoby się Panu Bogu powiedzieć, a na wszystko brakuje słów” (ks.Jan Kwiatkowski ze Słupcy).

„Często wykorzystuję modlitwę różańcową, do proszenia w różnych intencjach. Ta modlitwa mobilizuje mnie jednak przede wszystkim do tego, aby przez pryzmat poszczególnych tajemnic spojrzeć na to, o co proszę. Dzięki temu, sama tajemnica jest dla mnie źródłem inspiracji – początkiem działania, które ja mogę podjąć” (ks.Dominik Poczekaj)

„Któż z nas nie uciekał się do ziemskiej matki, gdy trzeba było sobie zjednać ojca lub wyprosić jego pozwolenie. Tak też i Maryja staje obok nas, pełna Ducha Świętego, by wstawiać się za nami. Bo nikt lepiej od Niej nie zna Chrystusa, nikt tak jak Ona nie nauczy nas trwać przy Nim, wpatrując się w Jego Oblicze. To z Nią nauczymy się wiary, milczenia, słuchania. Kiedy dziecko pragnie narysować wymarzony obrazek, a nie potrafi, zasmucone siedzi nad czystą kartką, wtedy mama bierze jego rączkę z kredką w swoją i prowadzi ją takimi ruchami, by powstał najpiękniejszy obraz. Tak też i Maryja, widząc nasze wysiłki, weźmie nas za rękę i poprowadzi do Tatusia nasze pragnienia, nasze myśli, nasze słowa, a wtedy staniemy przed najlepszym Ojcem i będziemy mogli z Nim rozmawiać.

Czy Maryja, widząc jak Jej dziecko staje przed Ojcem, nawet takie, które jeszcze nie umie pięknie mówić lub trochę narozrabiało, pozostanie obojętna? My bowiem nie umiemy modlić się tak, jak trzeba (Rz 8, 26) i czasem nie zostajemy wysłuchani, gdyż modlimy się źle (por. Jk 4, 2-37), dlatego potrzebujemy wstawiennictwa Maryi, a Pan, który umierając powierzył Jej opiece, w osobie umiłowanego ucznia, wszystkie dzieci Kościoła, chce przez Nią zlewać zdroje swego Miłosierdzia. Maryja niczego bardziej nie pragnie, jak przez różaniec dać wyraz swej macierzyńskiej troski” (ks.Stefan „Recepta na szczęście w rodzinie” „Miłujcie się” nr 5/2002).

A więc prośmy, z różańcem w ręku wróćmy do wiary naszych ojców, dziadków wracajmy do przedziwnej modlitwy, przedziwnej w swej prostocie i głębi.

„W tajemnicach Chrystusowych ma się odbijać życie chrześcijańskie. Rozmyślać, znaczy rozważać w sercu poszczególne tajemnice Różańca. Wtedy to człowiek pozna kim jest i czego mu jeszcze nie dostaje” (bł.Ignacy Kłopotowski).

„Nasze serce potrafi wpleść w dziesiątki różańca wszystkie wydarzenia, które składają się na życie jednostki, rodziny, narodu, Kościoła i ludzkości.. A więc koleje życia osobistego bliźnich, a w szczególności tych, którzy są nam bardziej bliscy, którzy są drożsi naszemu sercu. W ten sposób ta prosta modlitwa różańcowa pulsuje rytmem życia ludzkiego” (św.Jan Paweł II).

„Poprzednicy nasi zachęcali chrześcijan, by często odmawiali Różaniec, starali się o jego szersze upowszechnienie; wyjaśniali jego szczególną naturę. Ponadto uznali, że nadaje się on do pielęgnowania modlitwy kontemplacyjnej, która równocześnie jest modlitwą pochwalną i błagalną. Wreszcie wysławiali jego istotne znaczenie i moc dla rozwoju życia chrześcijańskiego oraz wzrostu gorliwości w pozyskiwaniu dusz” (bł.Paweł VI).

„Bardzo lubię różaniec wydaje mi się, że przede wszystkim uczy on nas cierpliwej, nieustannej modlitwy. Pozornie jest modlitwą ciągle powtarzanych słów, a jednak uczy modlitwy bez słów... Modlitwa różańcowa przypomina mi dziecko trzymające się spódnicy, bo czuje się bezpieczne, zadbane” (ks.Jan Twardowski).

„Różaniec odmawiany w kościele przypomniał mi kogoś, kto ustawicznie puka do drzwi, do okna i chociaż one się nie otwierają, puka nadal cierpliwie. Cierpliwość, wytrwałość tej modlitwy są czymś niezwykłym. Jest to modlitwa i ludzi śpiących, i umierających, i zupełnie zmęczonych” (ks.Jan Twardowski).

„Opierając się na zdaniu św.Bernardyna ze Sieny, że „Wszelka łaska, która bywa udzielony temu światu, przechodzi przez trzy stopnie: od Boga Ojca do Chrystusa, od Chrystusa do Najświętszej Panny, od Najświętszej Panny do nas”, Ojciec Święty Leon XIII twierdził, że pośrednictwo to zarówno głoszą, jak i rozwijają tajemnice różańcowe”.

„Nadzieja płynie z modlitwy różańcowej, bo ona bardziej niż inne środki może uzyskać u Boga pomoc, jakiej potrzebujemy” (Ojciec Święty Leon XIII).

„Różaniec to nie wypracowanie teologiczne. Odmawiany w chorobie, w trudnej podróży, w oczekiwaniu na wyniki badań, przed drzwiami egzaminatora jest najmądrzejszą modlitwą. Jest jak trzymanie się z zaufaniem ręki Bożej Matki, która wytrwale prowadzi nas do Jezusa” (o.Mirosław M.Adaszkiewicz).

„Wielkość każdego różańca polega na tym, że odrywa on od złych myśli, wiadomości, gorączki życia, chowa głowę pod święty dach modlitwy. On wychowuje człowieka w duchu ofiary. Pozwala na zjednoczenie z Chrystusem” (o.Mirosław M.Adaszkiewicz).

„Myślę o dwóch bogatych, zapładniających modlitwach chrześcijańskich, które wprowadzały nas zawsze i nadal wprowadzają w wielki nurt eucharystyczny: o Drodze krzyżowej i Różańcu. To, iż podatni dziś jesteśmy na zasadzki świata, że wierzymy w obiecanki kultów azjatyckich, wynika z naszego zapomnienia o tych modlitwach. Jeżeli powtarzamy - jak tego chce tradycja - Różaniec, to prowadzi to nas do ukołysania w spokoju. Powtarzanie Różańca sprawia, że stajemy się cierpliwi, ulegli i pogodni w imię pokoju: w imię Jezusa, błogosławionego owocu wydanego przez Maryję, w imię Maryi, która ukryła w ciszy swego skupionego serca Słowo Boga, by stać się Matką Słowa Wcielonego”(ks.kard.Joseph Ratzinger).

„Wielkość każdego różańca polega na tym, że odrywa on od złych myśli, wiadomości, gorączki życia, chowa głowę pod święty dach modlitwy. On wychowuje człowieka w duchu ofiary. Pozwala na zjednoczenie z Chrystusem”. (http://sercempisane.blog.pl/2013/10/03/rozaniec-modlitwa-prostoty/).

„Poprzez modlitwę różańcową wchodzimy w ową logikę prostoty i pokory, która jest logiką samego Boga. Prostota różańca nie oznacza wcale ubóstwa tej modlitwy. Przeciwnie, nie ma nic głębszego od kontemplowania tajemnic naszego Odkupienia, stawiania ich przed nasze oczy i miłowania ich. Rozum nie jest bowiem zdolny do wniknięcia w nie. Jedyną drogą jest kontemplacja, a w różańcu kontempluje się wielkie tajemnice życia Jezusa i Maryi. Stawiamy je przed sobą, aby nas przeniknęły. Powtarzamy Ojcze nasz, modlitwę, której nauczył nas Chrystus, Zdrowaś Maryjo, w której wiara Kościoła połączyła pozdrowienie anioła Gabriela i Elżbiety z pełną ufności prośbą i oddajemy chwałę Trójcy Świętej. Ten, kto wynosiłby się ponad tę modlitwę dlatego, że jest tak prosta, dowodziłby, że nie zrozumiał Bożej logiki. Mentalność, która nie potrafi docenić tej pokornej prośby, nie jest również zdolna docenić zbawczej wartości życia Maryi, tego życia „cichej i ukrytej ofiary” (Lord.J.L.)...

„Potęga modlitwy różańcowej wypływa z kilku powodów. Jednym jest to, że otwiera ona w nas zdolność do tajemniczego a potężnego przemawiania do nas Boga. Wsłuchiwanie się w tajemnice życia Jezusa jest być może najtrudniejszą, ale i najowocniejszą stroną Różańca. Innym powodem jest maryjność tej modlitwy. Najważniejsze prawdy wiary chrześcijańskiej chcemy przyjąć tak jak przyjmowała je Maryja, jednak jako grzesznicy nigdy nie będziemy mogli ich przyjąć jak Ona. Bóg wspiera nas jednak w naszej słabości, udzielając nam cząstkę z wiary Maryi poprzez Swoją łaskę” (o.Jacek Salij OP).

„Różaniec często wydaje się zbyt mechaniczny i nużący, jak automatyczna recytacja gotowych formułek. Jednak tych, którzy odkryli jego istotę, Różaniec potrafi wyprowadzić na głębiny wiary. Bo każde „Ave Maria” jest dźwignią, która podnosi z upadku wszystkich, którzy wypowiadają to pozdrowienie. Pozwala im wchodzić w nowy świat łaski i komunii z Bogiem. Jest jak drogowskaz, który ich prowadzi” (o.Celestino Migliore).

„W częściach różańca masz przykłady do nauki: w pierwszej: jak kochać, w drugiej: jak pokutować, w trzeciej: jak się modlić” (św.Urszula Ledóchowska).

„Różaniec to przewodnik - jak żyć, jak iść drogą przez życie od doczesnego do wiecznego. Jak wchłaniać prawdę, jak się nią karmić, jak dla niej cierpieć, jak walczyć o nią i umierać za nią... Jak wejść do nieba, jak wielbić chwałę Bożą, jak żyć prawdziwie w Maryi, z Maryją, przez Maryję i dla Maryi na wieki” (MB do Barbary Kloss).

„Różaniec wszystko daje, ułatwia, wskazuje i prowadzi, i dlatego jest tak bardzo potrzebny. Odmawianie różańca wyrabia wewnętrzne zdyscyplinowanie, rozwija, kształci i umacnia charakter: zmysłowych przemienia w czystych i uduchowionych, egoistów w ofiarnych, pysznych w pokornych, ludzi o twardych sercach – w miłosiernych, leniwych - w pracowitych, kłótliwych - w pokój czyniących, wątpiących - w mocnych w wierze, rozproszonych - w skupionych, skromnych, letnich i obojętnych - w gorących i żarliwych, ponurych i smutnych - w uprzejmych i radosnych... ale tylko dobrze odmawiany i dobrze przeżywany... Różaniec formuje wielkie charaktery” (MB do Barbary Kloss).

„Różaniec pomaga człowiekowi zrozumieć, jak należy zrobić to, co jest do zrobienia, lecz także i to, jak ominąć czynności niepotrzebne” (Paul Vitz).

 „Różaniec rozjaśnia umysł, rozpala serce i czyni duszę zdolną do słuchania głosu Mądrości, odczuwania jej słodyczy i do brania w posiadanie jej skarbów” (św.Ludwik Maria Grignion de Montfort).

„Różaniec jest źródłem i skarbnicą dóbr różnego rodzaju: grzesznicy otrzymują przebaczenie win, spragnieni doskonałości rosną w łasce, więźniowie widzą, jak kruszą się ich kajdany, ci, którzy płaczą, znajdują radość, kuszeni bywają uspokojeni, potrzebujący otrzymują pomoc i pociechę, zakonnicy powracają do życia bardziej doskonałego, nieuczeni zostają pouczeni, żywi triumfują nad próżnościami, a zmarli otrzymują oczekiwane miłosierdzie jako pomoc” (św.Ludwik Maria Grignion de Montfort).

„Co sprawiło, że modlitwa różańcowa stała się tak popularna nie tylko wśród zakonników, władców, profesorów uniwersytetu – ludzi wielkiego ducha i umysłu, ale i wśród prostego ludu ? Jej istotą jest medytacja. Medytacja, to coś innego niż rozmyślanie o sprawach Bożych. To raczej zatrzymanie się nad tajemnicą Bożej dobroci, żeby ją w siebie wchłaniać; nad tajemnicami swojej ludzkiej grzeszności, żeby ją z siebie wyrzucać. To jakieś zakochane wpatrywanie się w Chrystusa – zwykle oczyma Jego Matki, które budzi w człowieku adorację wdzięczności i żal za grzechy” (o.Jacek Salij OP).

„Różaniec głosi prawdę i walczy o prawdę. Przez odmawianie Różańca prawda wnika do duszy. Dusza nasyca się prawdą i tak ją wchłania, że na innych może ją przelewać” (MB do Barbary Kloss).

„Różaniec uczy pokory i dziecięctwa, bo w odmawianiu Różańca jest ochotne posłuszeństwo Matce, serdeczna miłość i ufność do Matki. Kto przyjmuje Różaniec święty, kocha go i odmawia, ten przez Różaniec staje się maluczkim i Bóg – wierny w swych obietnicach – odsłania mu te rzeczy, które są zakryte przed mądrymi i przewidującymi tego świata” (wg Barbary Kloss).

„Różaniec to piękna sprawa. Tych którzy są silni wiarą czyni jeszcze silniejszymi, a tych których przygniata życie podnosi i pomaga żyć” (ks.bp Jan Śrutwa).

„W świecie pełnym zamętu, rozchwiania wartości, ogromnej erozji życia rodzinnego, mnóstwa problemów natury ekonomicznej, egzystencjalnej, jak utrata pracy, brak środków do życia, modlitwa różańcowa daje poczucie stałości i bezpieczeństwa” (ks.Romuald Jaworski, psychoterapeuta, kierownik katedry Psychologii Religii w Instytucie Psychologii UKSW).

„Sama forma odmawiania Różańca, angażująca umysł, wyobraźnię i uczucia, jest źródłem ładu wewnętrznego. To modlitwa ponadczasowa, dla każdego. Każdy z nas przeżywał cierpienie, osamotnienie, jak Jezus w Ogrójcu. W tajemnicach Różańca każdy może odnaleźć siebie ze swoimi problemami” (o.Jerzy Limanówka).

„Budząc się lub kładąc się spać, w domu czy też poza nim, zawsze mam na ustach "Zdrowaś Maryjo". Jestem niezwyciężony kiedy je odmawiam” (św.Ludwik Maria Grignion de Montfort)

„Kto przesuwa paciorki różańca, nie jest sam. Zawsze znajduje się we wspólnocie aniołów, świętych i tych nieprzeliczonych rzesz ludzi, którzy wołają: "Bądź pozdrowiona, Maryjo” (ks.Feliks Folejewski SAC).

„Modlitwę różańcową przenika światło Bożej obecności. Potrzebne jest ono szczególnie na drodze bolesnych doświadczeń, których nie brakuje w naszym życiu” (ks.Feliks Folejewski SAC).

„Modlitwa różańcowa to czas otwarcia się na obecność Boga. Wtedy lepiej i prawdziwiej Go poznajemy, odkrywamy również prawdę o sobie i swoim życiu” (ks.Feliks Folejewski SAC).

„Różaniec ustawia wewnętrznie każdego człowieka, nawet tego, który jest bardzo daleko od Boga i daje moc do dawania świadectwa” (s.Ferdynanda Maria ASM).

„Nie ma takiej intencji, nie ma takiej nienawiści, takiego podziału, nie ma takiego grzechu z którego przy pomocy modlitwy różańcowej, ufnej i wytrwałej nie dałoby się uratować ludzkiej duszy, uratować zgody między ludźmi, uratować miłości, byleby każdy człowiek odrobinę chciał” (ks.abp. Andrzej Dzięga).

„Powiedz twoim braciom i siostrom , że to jest nauka Pana: Jedno jedyne „Ojcze nasz” lub „Zdrowaś Maryjo” wśród największej oschłości duszy odmówione jest owocniejsze niż pełna egzaltacji modlitwa w stanie obfitości łaski” (PJ do Sługi Bożej Zofii Pauli Tajber).

„Prosta a wzniosła zarazem modlitwa – to różaniec święty. Przez tę modlitwę łatwo możemy otrzymać wielkie łaski i błogosławieństwo Boże. W serca zbolałe spływa balsam ukojenia, w duszach zrozpaczonych świta znowu promyk nadziei. Modlitwa więc, a szczególnie różaniec, oto zlecenia Niepokalanej dla nas wszystkich”. (św. Maksymilian Maria Kolbe)

„Z perspektywy psychologicznej, trudno wyobrazić sobie modlitwę bogatszą niż Różaniec” (Paul Vitz).

„W Różańcu znajduje się i pociecha dla serca i światło dla rozumu i umocnienie dla woli, a uzbrojenie jaj przeciw namiętnościom i grzechom” (o.Marian Morawski SJ).

„Różaniec wokół ziemi, wokół człowieka mocno zacisnąć, aż spłynie pokój z rąk Matki, Wspomożycielki Bożego Ludu” (ks.Henryk Szydlik).

„Modlitwa różańcowa jest moją siłą” (św.Antoni).

„Cóż z naszej strony czynić możemy dla ubezpieczenia się przeciw upadkom ? A co czyni woźnica, kiedy wie, że ma słabe koła, które mu się łatwo złamać mogą ? Daje je żelaznymi obręczami okuć. Otóż tym sposobem mamy i my postąpić. Wiemy, że serce nasze słabe, że mimo częstych postanowień, jednak częstokroć w grzech upadamy; trzeba nam więc wzmocnić serce nasze. Do tego zaś mamy jeden tylko środek, a ten najstosowniej dla nas znajdujemy w Różańcu świętym, tym zaś środkiem jest rozważanie tajemnic życia Zbawiciela. Rozmyślanie dodaje siły woli naszej i doprowadza ją do mężnego wykonania prawd przez rozum uznanych” (wg o.Mariana Morawskiego SJ).

„Czepił się chłop różańca, jak tonący liny. Ale czegóż dzisiaj uchwycić się można, kiedy wszystko tak szybko się zmienia, przemija ? Czegóż uchwycić się można w tym świecie, gdzie tempo przemian i zmian oszałamia, onieśmiela, ogłupia. – Różańca babci, matki, swojego Różańca. Tego samego Różańca, co wczoraj, dziś i jutro. Najprostszego, jak prosta jest miłość. Uchwycić jego rytm, wejść w ten rytm, żyć tym rytmem, to uratować i ocalić siebie” (o.Jan Góra OP).

„Tak jak dzieci naśladują rodziców, widząc ich i rozmawiając z nimi i uczą się ich sposobu mówienia słysząc ich mowę; jak początkujący zdobywa sztukę mistrza widząc go pracującego, tak wierni Bracia Różańca, rozważając z pobożną uwagą cnoty Jezusa Chrystusa w piętnastu tajemnicach Jego życia, upodabniają się do swego Boskiego Mistrza, z pomocą Jego łaski i przez wstawiennictwo Najświętszej Dziewicy” (św.Ludwik Maria Grignion de Montfort).

„Dzięki Różańcowi chrześcijanie stają się lepszymi, rozpraszają ciemności herezji i zapala się światło wiary katolickiej... Śladami naszych poprzedników, także my, widząc ten Kościół wojujący, który Bóg nam powierzył, obecnie niepokojony wielu herezjami i okrutnie gnębiony, i dręczony przez wojnę oraz przez moralną deprawację ludzi, wznosimy oczy pełne łez, ale także nadziei do tego błogosławionego szczytu, [Maryi], z którego pochodzi wszelka pomoc, i wzywamy wszystkich oraz poszczególnych wiernych, upominając ich życzliwie w Panu, aby czynili to samo” (św.Pius V).

„Modlitwa różańcowa rozwinęła się pod natchnieniem Ducha Świętego i stała się modlitwą umiłowaną przez licznych świętych. Jest to modlitwa obecna w pobożności Kościoła Chrystusowego jako ta, która przynosi owoce świętości, a więc pomaga skutecznie realizować cel chrześcijańskiej wędrówki przez ziemię, wzrost wiary, miłości i świętości” (o.Bogumił Schab OSPPE).

„Różaniec odmawiany z równoczesnym rozmyślaniem jego tajemnic: wznosi nas niepostrzeżenie do doskonałego poznania Jezusa Chrystusa; oczyszcza nasze dusze z grzechu; pozwala nam zwyciężyć wszystkich naszych nieprzyjaciół; ułatwia nam praktykę cnót; zapala nas miłością do Jezusa Chrystusa; wzbogaca nas łaskami i zasługami; daje nam środki, aby spłacić wszystkie nasze długi zaciągnięte względem Boga i względem ludzi, i w końcu uprasza nam u Boga wszystkie łaski” (św.Ludwik Maria Grignion de Montfort).

„Różańcem trzeba żyć, trzeba go umiejętnie wplatać w swoje życie, w każdą jego sytuację... Najwznioślejsze rozmyślania nic nie są warte, jeśli z wielkich wzlotów nie wypływa coś, co ma związek ze zwykłym, prostym życiem codziennym. Dlatego trzeba, aby każdy na początku rozmyślań zechciał sobie pomyśleć:

Co ja mogę z danej tajemnicy wziąć do swojego życia ?

W czym ja mogę w tej tajemnicy jednoczyć się z Maryją i Jej Boskim Synem ?

W jaki sposób mam rozeznać, co mi jest potrzebne z danej tajemnicy, by owoc był dobry, by wszystko dobrze zrobić ?” (MB do Barbary Kloss).

„Krzątanina domowa przy wielu zajęciach, droga do pracy, w pole, do szkoły czy urzędu, cierpliwe chodzenie za pługiem czy broną, wyczekiwanie na przystankach autobusowych, w poczekalniach urzędów, długie godziny w samochodzie, w wagonie kolejowym, bezsenne noce. Wszystko to może być uświęcone, wzbogacone, uprzyjemnione modlitwą różańcową” (Sługa Boży Stefan Wyszyński).

„Wiele jest burz do przetrwania, wiele trudności do przezwyciężenia, wielu nieprzyjaciół do pokonania, zanim się zbierze dosyć skarbów na wieczność... i wiele "Ojcze nasz" i "Zdrowaś" trzeba odmówić, aby zdobyć Niebo i uzyskać piękną koronę, która oczekuje na wiernych różańcowi” (wg św.Ludwika Marii Grignion de Montforta).

„Różaniec łączy ręce: niewinne ręce dzieci, drżące ręce starych ludzi, silne ręce robotników: z różnych stron świata wznosi się niczym prawdziwa psalmodia, która w jakiś sposób może stanąć obok recytowanego przez mnichów Boskiego Oficjum” (bł.Jan XXIII)

„Naszą największą nadzieję pokładamy w różańcu, jako że on, więcej niż inne środki, może uzyskać u Boga pomoc jakiej potrzebujemy” (Ojciec Święty Leon XIII).

„Różaniec może być dla nas wszystkich pociechą w naszym trudnym, codziennym życiu” (Sługa Boży Stefan Wyszyński).

„W waszym trudnym życiu różaniec was wesprze” (Sługa Boży Stefan Wyszyński).

„Istnieje wiele niebieskich łask, które otrzymujemy odmawiając różaniec. Nim zwalczono herezje, zreformowano obyczaje, oddalono zarazy, położono koniec wielu wojnom. I dlatego rozpowszechnił się on w krótkim czasie w całym chrześcijaństwie” (św.Jan Bosco)

„Niech Zdrowaś Maryjo będzie często w ustach twoich, a napełni cię pocieszenie Ducha Świętego” (Tomasz á Kempis).

„Różaniec stanowi pomoc duchową, której nie należy lekceważyć” (św.Jan Paweł II)

„Błogosławiona monotonia zdrowasiek, która oczyszcza monotonię naszych grzechów” (wg św.Josemarii Escriva de Balaguera)

„Różańcowi świętemu zawdzięczam hart moralny i największą pociechę religijną podczas ciężkich lat wojennych i w obozie jeńców” (ks.bp Józef Gawlina).

„Ten sznur, który najpierw uważałem za orzechy nawleczone niczym tespik, który odmawiają muzułmanie, aby mieć zajęte palce, stał się dla mnie świętym różańcem, którego nie odmawiam we wszystkie dni, ale do którego się uciekam, kiedy potrzebuję rady i pocieszenia” (Pitigrilli)

„Różaniec dobrze odmawiany, to deszcz róż [spadających] na świat. Przy każdym "Zdrowaś...", które jakaś kochająca dusza wypowiada z miłością i wiarą, sprawiam, że spada łaska. Gdzie ? Wszędzie: na sprawiedliwych, aby uczynić ich bardziej sprawiedliwymi, na grzeszników, aby doprowadzić ich do opamiętania... Wszystkie róże [są] potężne dzięki łasce i dzięki zasługom mojego Syna Jezusa. To bowiem Jego nieskończone zasługi nadają wartość każdej modlitwie” (MB).

„Co dzień za sprawą różańca spływają na lud chrześcijański wielkie dobrodziejstwa” (Ojciec Święty Urban IV).

„Świadomi wielu nieodpartych potrzeb i obowiązków jakie na nas spoczywają, wznośmy się do ołtarza modlitwy, weźmy do ręki różaniec, zwróćmy się ku wszystkim duchowym praktykom w poczuciu wielkiej potrzeby, kierujmy się głęboką wiarą do Tronu Łaski, gdzie możemy uzyskać zmiłowanie, otrzymać łaski i należytą pomoc zarówno dla nas, jak i dla ludzi, którym służymy” (św.Matka Teresa z Kalkuty).

„Różaniec: proszący o dary, przygotowujący dary i przynoszący je... Życie bowiem przeżyte z dobrym, pokornym, wiernym i miłosnym odmawianiem tej najcenniejszej modlitwy, chociażby było najbardziej szare i niepozorne - nie będzie zmarnowane... a wartość jego okaże się po śmierci, w przyszłym życiu” (MB do Barbary Kloss).

„Tak jak nie powinno się iść do pracy bez posiłku, gdyż jego brak ujawniłby się słabością fizyczną, tak nie można bez zmówienia różańca myśleć o jakimkolwiek działaniu z powodzeniem. Różaniec jest bowiem długotrwałym, cierpliwym i wytrwałym pukaniem, które ma zapewnione otwarcie” (MB do Barbary Kloss).

„Różaniec nie tylko jest skutecznym ratunkiem we wszystkich utrapieniach Kościoła i wiernych, ale stanowi także dzielny środek do ćwiczenia się w cnotach, do postępu w duchu i w dążeniu do ewangelicznej doskonałości ... Samo obcowanie z Maryją w Różańcu oraz tak długa z Nią rozmowa, jest wielką pomocą do naszego uświęcenia” (bł.Honorat Koźmiński).

„Różaniec jest nie tylko modlitwą; jest on cudownym środkiem uświęcenia i postępu duchowego” (św.Jan Paweł II).

„Różaniec jest wspaniałą szkołą życia, drogowskazem do nieba, jasnym promieniem Bożego światła na drogach życia. Różaniec jest radością, źródłem pokoju, łaski, nadziei. Jest hymnem miłości ku Jezusowi i Maryi, jest pociechą w cierpieniach, a szczególniej w chwili śmierci. Jest złotym łańcuchem, łączącym ciebie z Maryją. To wszystko daje ci Różaniec święty, to i wiele innych jeszcze łask” (św.Urszula Ledóchowska).

„Różaniec jest szczególnie ważny dla tych, którzy pracują umysłowo lub studiują, gdyż owe pozornie monotonne szczebiotanie dzieci do swej Matki w modlitwie do Najświętszej Maryi Panny niszczy wszelki zarodek próżności i pychy” (św.Josemaria Escriva de Balaguer).

„Im więcej zgłębiamy tajemnicę różańca świętego, tym więcej Bóg się nam objawia, ukazując się przedziwnym w swoich dziełach, wielkim w swych działaniach, więcej dobroci Jego nas pociąga i więcej też serce czuje potrzebę uwielbienia Go” (bł.Ignacy Kłopotowski).

„W każdej okoliczności życia, smutnej czy radosnej, w chwilach jasnych czy ciemnych, miej oczy otwarte na jasne światło Różańca, bo znaleźć w nim możesz wskazówkę, jak postępować, by Bogu być miłym. Jakże nie kochać Różańca, jakże go chętnie nie odmawiać ! ” (św.Urszula Ledóchowska).

„O jaka to cudowna łaska Różańca Świętego, jeżeli dzięki niej zdołasz uciec od świata, od diabła, od ciała i od grzechu, i zbawić się w Niebie” (św.Ludwik Maria Grignion de Montfort).

„Przez tę modlitwę [różańcową] łatwo możemy otrzymać wielkie łaski i błogosławieństwo Boże” (św. Maksymilian).

„Wziąć do ręki różaniec i dobrze go odmawiać, to otworzyć skarbiec Bożych łask. Nieustanna, wytrwała i cierpliwa modlitwa różańcowa czyni cuda. Ileż ich już wyprosiły matczyne ręce, może pomarszczone wiekiem i zdarte ciężką pracą, z pobożnością przesuwające różańcowe paciorki ! Bóg słucha uważnie szmeru tych modlitw, ponieważ przesuwają się w rytm bijącego serca wypełnionego po brzegi wiarą, nadzieją i miłością” (o.Mirosław M.Adaszkiewicz OFM).

„Wielkość każdego różańca polega na tym, że odrywa on od złych myśli, wiadomości, gorączki życia, chowa głowę pod święty dach modlitwy. On wychowuje człowieka w duchu ofiary. Pozwala na zjednoczenie z Chrystusem” (o.Mirosław M.Adaszkiewicz OFM).

„Nie ulega wątpliwości, że różaniec to trudna modlitwa. Bardzo prosta i jednocześnie bardzo trudna. I choć kojarzy się głównie ze starością, bezradnością i chorobą, to coraz częściej sięgają po nią ludzie młodzi. Niekoniecznie nastolatki - ale tacy, którzy zdążyli doświadczyć, że życie czasem boli. W ten sposób szukają siły i pocieszenia” (Monika Białkowska).

„Przez modlitwę różańcową trzeba, abyś powierzyła Mi siebie na nowo, na nowo zaufała, podała Mi rękę i pozwoliła się dalej prowadzić” (PJ do s.Teresy Chomieniec MSC)

„Co może zrobić człowiek, który czuje się bezradny, co ma powiedzieć poza "Zdrowaś Maryjo" ? Myślę i doświadczam, że różaniec wpada w ręce wówczas, kiedy już wszystko inne z nich wypada - kiedy nie ma pieniędzy, zdrowia, argumentów. Kiedy tyle chciałoby się Panu Bogu powiedzieć, a na wszystko brakuje słów” (ks.Jan Kwiatkowski).

„Sięgajmy i my po różaniec i módlmy się na nim wierząc, że szeptane modlitwy płyną do nieba i wypraszają łaski nawrócenia, wyzwolenia z nałogu, zdrowie, pokój i zgodę w rodzinach. Wyruszając w drogę zabierajmy ze sobą nie tylko telefon komórkowy, ale przede wszystkim różaniec, abyśmy mogli w każdej chwili połączyć się z naszą Matką i uzyskać od Niej pomoc, radę czy pocieszenie” (o.Mirosław M.Adaszkiewicz OFM).

„Polacy nie pijcie wódki, ale mówcie codziennie Różaniec, a zwyciężycie swych wrogów” (MB do Polaków w Gietrzwałdzie w 1877 roku).

„Wszystkie łaski, wszelkie światło czerpałam z tajemnic różańcowych” (Sługa Boża Paulina Jaricot).

„Niech Zdrowaś Maryjo będzie często w ustach twoich, a napełni cię pocieszenie Ducha Świętego” (Tomasz á Kempis).

„Trzeba wiedzieć i o tym myśleć, i tego trzymać się, że kiedy będzie się zdawało, że znikąd już ratunku nie ma, to z różańca i przez różaniec ratunek na nas spłynie” (MB do Barbary Kloss).

„Jeżeli ludzie w naszym stuleciu z szyderczą pychą odrzucają różaniec, to niezliczona ilość świętych mężczyzn i kobiet zawsze go bardzo ceniła. Odmawiali go z wielką pobożnością i w każdej chwili korzystali z niego jako potężnej broni, aby zmusić demona do ucieczki, aby zachować uczciwość w życiu, aby łatwiej nabywać cnotę, a na świecie uzyskać prawdziwy pokój między ludźmi” (Ojciec Święty Pius XI).

„Człowiek jest mniej skoncentrowany na sobie, jeśli przez pół godziny próbuje być skoncentrowany całkowicie i wyłącznie na Bogu” (świadectwo).

„Jeżeli pragniemy przyjść z pomocą duszom w czyśćcu cierpiącym, ofiarujmy za nie Różaniec święty, który przynosi im wielką pociechę” (św.Alfons Liguori).

„Po Przenajświętszej Ofierze Mszy świętej, najlepszym sposobem niesienia pomocy duszom zatrzymanym w czyśćcu jest Różaniec święty. Wynika to zarówno z wielkiej wzniosłości tego nabożeństwa – jak niemniej z wielkiej obfitości przywiązanych doń odpustów, które na podstawie łaskawego zezwolenia Stolicy Apostolskiej można zawsze ofiarować za dusze zmarłych” (o.Ludwik Fanfani OP).

„Najskuteczniej Boga prosić na różańcu, ponieważ wtedy Maryja prosi razem z nami. Nie czekać na specjalne wezwania, struktury organizacyjne czy odpowiednie okresy liturgiczne. Mieć różaniec przy sobie, w kieszeni, wziąć go do ręki i zacząć go odmawiać. Każde miejsce i każdy czas są dobre” (Teresa Tyszkiewicz)

„Gdy na te proste rzeczy zwróci się ludziom uwagę, przestaną patrzeć na Różaniec jak na coś, co jest może dla kogoś innego, ale nie dla nich” (wg Barbary Kloss).

Dodatkowe informacje