WIARĄ ZNUDZONEMU

Jeśli Ci się znudziło, to odpocznij, a dzisiaj popatrz:
Ksiądz posypuje moją głowę popiołem.
Ten popiół to z palm zeszłorocznej Niedzieli Palmowej i znudzony człowieku,
posłuchaj, co ksiądz mówi, gdy posypuje mą głowę popiołem:
"Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz"
albo "Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię".
To drugie, to do zniesienia, ale to pierwsze mi ubliża.
Jak to? Ja, inteligent, mam stanowisko, mam swoją godność.
Dlaczego mi ktoś ubliża i nazywa mnie prochem?
Słuchaj, znudzony człowieku.
Powinieneś tego księdza w ręce ucałować i podziękować mu za to, że ktoś Ci wreszcie powiedział prawdę:
Jesteś prochem! Jesteś z mułu ziemi i do ziemi wrócisz.
W szkole uczyli mnie obowiązującej Darwinowskiej teorii ewolucji.
Denerwowałem się, że od małpy pochodzę.
Dziś jeszcze gorzej – prochem jesteś!
Czymże jest człowiek, że o nim pamiętasz? (Ps 8,15)
Albo za Mickiewiczem: „Panie! czymże ja jestem przed Twoim obliczem?
Prochem i niczem; Ale gdym Tobie moje nicość wyspowiadał, Ja proch będę z Panem gadał”.
No obudź się, znudzony człowieku, już Popielec!









